Profesor Margareta Mikkelsen, zatrudniona w charakterze konsultanta, odsłoniła jedną z najpilniej strzeżonych tajemnic duńskiej służby zdrowia. Ujawniła mianowicie, iż personel medyczny przeprowadzający badania nad chorobami dziedzicznymi często stwierdza, że mężczyzna, któremu przypisuje się ojcostwo dziecka, nie może być jego biologicznym ojcem z powodu niezgodności chromosomów. Jak podaje gazeta Süddeutsche Zeitung, 5 do 8 procent ojców w Danii nie jest nimi z biologicznego punktu widzenia. Oznacza to, że na 60 000 dzieci, które rodzą się tam każdego roku, co najmniej 3000 przychodzi na świat w wyniku niewierności małżeńskiej. Aby jednak nie rozbijać rodzin, mężczyznom tym nie wyjawia się prawdy.